Wydawnictwo Literackie, Karków 2008
"Przywołaj rytuały. Gdy nie zostało już nic innego, upleć ceremoniał z pustki i tchnij w niego życie."
Zwykle nie doceniamy jak wielkim darem i błogosławieństwem każdego dnia są tak przyziemne sprawy, jak woda w kranie, światło w żarówce, ciepła pościel czy talerz pożywnej zupy. Często zapominamy, że nie raz w historii ludziom brakowało najbardziej podstawowych do życia rzeczy. Nas to jeszcze nie dotknęło ani nikogo w dziejach ludzkości w tak gigantycznym stopniu, jak ludzi w postapokaliptycznym świecie, który stworzył Cormac McCarthy. Lektura tej książki przypomniała mi, by cieszyć się, że siedzę w bezpiecznym domu, z napełnionym żołądkiem i spokojem, że nikt nie chce mnie wrzucić na ruszt.
"Droga" jest oczywiście fikcją, ale czy niemożliwą do spełnienia? Oj, biada nam, bo nie znamy dnia ani godziny. Czy zdarzy się wojna, już ostatnia, czy odwiedzi nas jakieś ciało niebieskie i doszczętnie zniszczy naszą planetę. Opcji jest kilka, aż strach pomyśleć.
Cormac McCarthy przedstawił przerażającą i przygnębiającą wizję opustoszałej i wyjałowionej Ziemi po upadku cywilizacji. Wokoło tylko ruiny, kołki drzew i popiół. I cisza, złowieszcza cisza, przeszywana hukiem pioruna lub na okrągło lejącym deszczem. W tych ekstremalnych warunkach każdego dnia o przetrwanie walczą ojciec i syn. Połączeni ogromną miłością i wyjątkową więzią, dzięki której zapewne zachowali dobro i ludzkie wartości. Niosą ogień.
A żeby nie było tak słodko z mojej strony: po pierwsze, denerwował mnie chłopiec; po drugie, język, czy raczej to, o czym czytamy. Już nawet nie chodzi o to, że idą, idą i idą, lecz ciągłe zdania w stylu "Mężczyzna otworzył puszkę" lub "Mężczyzna umył rondel" są po prostu nudnawe. Film zrobił na mnie większe wrażenie. Niemniej, polecam także książkę.
"Każde przywołane wspomnienie jest niechybnie aktem przemocy wobec pierwowzoru."
"Zapominamy to, co chcemy pamiętać, a pamiętamy to, o czym chcemy zapomnieć."
"Czym się różni to, czego nigdy nie będzie, od tego, czego nigdy nie było?"
"Wszystkie rzeczy pełne wdzięku i piękna, które są bliskie sercu człowieka, mają wspólne źródło w cierpieniu. Rodzą się w żałości i popiele."